To były piękne dni…
2009-11-30
Sezon 2009 na Służewcu dobiegł końca. Pierwszy dzień wyścigowy odbył się 19 kwietnia. W tym roku miłośnicy mogli uczestniczyć w 62 mityngach, w czasie których rozegrano łącznie 501 gonitw. Na atrakcyjność wyścigów pozytywnie wpłynęło zwiększenie liczby biegów płotowych do 14.
Podobnie jak w ubiegłym sezonie, były dni bardziej uroczyste od innych: Gala Rozpoczęcia Sezonu - 26 kwietnia (dzień wcześniej odbyła się w centrum Warszawy konna parada), Gala Derby (5 lipca) oraz Wielka Jesienna Gala (27 września) - wtedy rozgrywano najważniejsze gonitwy, a dla publiczności przygotowano dodatkowe rozrywki i atrakcje.
Dublet w Derby w Wiedniu
Rok 2009 okazał się bardzo dobry dla polskiego sportu wyścigowego. 28 czerwca trenowane w Polsce Golden Tirol i Informatyk odniosły duży sukces zajmując dwa pierwsze miejsca w austriackim Derby. Szkoleniowiec Goldena Tirola Adam Wyrzyk wraz z dżokejem Piotrem Krowickim nie spoczęli na laurach i 13 września zanotowali kolejny wielki sukces, gdy klacz Jagabella wygrała klasyczną gonitwę Oaks w Bratysławie. Nie były to jednak jedyne sukcesy Adama Wyrzyka, który ostatecznie został wybrany Trenerem Roku. Jego stajnia już wiosną dominowała na torze. Wystarczy wspomnieć, że z ośmiu pierwszych pozagrupowych gonitw na Służewcu, sześć wygrały konie tego młodego szkoleniowca. W dalszej części sezonu udało mu się wygrać jeszcze kilka biegów imiennych, a jego podopieczni prezentowali na tyle wysoką formę, że Adam Wyrzyk zwyciężył także w trenerskim czempionacie (jego konie wygrały najwięcej gonitw – 51, o jedną więcej od Doroty Kałuby). Jagabella, która nie przegrała w trzech startach w Warszawie (Strzegomia, Wiosenna, Deer Leapa) uzyskała miano najlepszej klaczy, a Golden Tirol, który na Służewcu w imponującym stylu zdobył nagrody Rulera, Mosznej i Criterium został wybrany Milerem Roku, czyli najlepszym koniem na dystansach do 1600 m.
Sensacyjne Derby w Warszawie
Najważniejszy wyścig dla trzylatków, Derby, został rozegrany w ciężkich warunkach atmosferycznych. W strugach deszczu zupełne niespodziewane, ale piękne zwycięstwo dla swojego hodowcy i właściciela Tadeusza Sobierajskiego odniósł ogier Soros. Był to również pierwszy triumf w tym wyścigowym klasyku trenerki Małgorzaty Łojek. Olbrzymią zasługę w sukcesie miał dżokej Piotr Piątkowski, który dosłownie w ostatniej chwili dostał dosiad na Sorosie. Rutynowany jeździec fantastycznie przeprowadził ogiera i wykorzystał wszystkie jego atuty. Nie brakowało jednak niedowiarków, którzy wątpili w klasę Sorosa. Twierdzili, że jest tylko dobry na błoto. Po niespełna dwóch miesiącach derbista potwierdził swe duże możliwości na torze lekko elastycznym, zajmując pod Antonem Turagevem drugie miejsce w St. Leger za Merlinim. Wydawało się, że walka o miano konia roku rozstrzygnie się między tymi dwoma końmi. Jednak oba zawiodły w Wielkiej Warszawskiej. Merlini był trzeci, a Soros pod Władimirem Panowem dopiero siódmy. Mimo tego niepowodzenia Soros został uznany za rewelację roku. Podczas jesiennej aukcji kupił go za 250 tys. zł dla czeskich właścicieli znany tamtejszy trener i jeździec Josef Vania ( w wieku 57 lat wygrał tegoroczną Wielką Pardubicką) . Była to najwyższa cena aukcji.
Perypetie z Dżygitem
W Derby nie wziął udziału Dżygit, przygotowywany przez debiutującego w roli trenera Wojciecha Olkowskiego. Jego hodowcy i właściciele, państwo Barbara i Marian Pokrywkowie, skreślili go w drugim zapisie, bo bardziej liczyli na Dancinga Moona, który wygrał główną przedderbową próbę, Nagrodę Iwna. Tymczasem Dżygit zwyciężył pewnie w biegu o Nagrodę Aschabada, a następnie o mało co nie pokonał Hipolinera w gonitwie o Nagrodę Kozienic. Następnie był blisko czwarty w St. Leger oraz drugi w Wielkiej Warszawskiej. Między innymi za te wyniki oraz za zwycięstwo Dżuliwany w biegu o Nagrodę Efforty Olkowski otrzymał tytuł Rewelacji Roku, a państwo Pokrywkowie zostali wyróżnieni jako hodowcy.
Mocne wejście Hipolinera
Wielką Warszawską , najbardziej prestiżową gonitwę rozgrywaną na Służewcu, wygrał dość nieoczekiwanie kasztanowaty Hipoliner. Wyhodowany przez PKI SA, będący własnością Bogdana Tomaszewskiego, trenowany przez Józefa Siwonię i dosiadany przez dżokeja Antona Turgaeva sześciolatek od kilku lat należy do ścisłej czołówki polskich średnio i długodystansowców. W swej karierze wygrał 15 wyścigów, ale wcześniej nie miał szczęścia w WW. Jednak za czwartym razem odniósł świetne zwycięstwo, bijąc rewelacyjnego Dżygita i Merliniego. Gdyby Merlini wygrał, zostałby bezdyskusyjnie Koniem Roku, gdyż wcześniej zdobył prestiżowe nagrody: Prezesa Totalizatora Sportowego i St. Leger. Jednak Hipoliner wygrał w sumie trzy ważne gonitwy, oprócz Wielkiej Warszawskiej, także Golejewka i Kozienic. W bezpośrednich pojedynkach z Merlinim raz przegrał i dwukrotnie wygrał. Dlatego został Koniem Roku 2009.
Ciekawa rywalizacja dwulatków
Pierwszą w sezonie gonitwę dla debiutującego rocznika wygrał Mileryt, trenowany w firmowej stajni Widzów K. Tyszko przez Macieja Jodłowskiego. Jak się okazało, w żadnym razie nie było to zwycięstwo przypadkowe. Mileryt toczył następnie zaciętą walkę o prymat w roczniku z rewelacyjną Kenyą Dance, hodowli i własności Andrzeja Pietrzaka, trenowaną przez Andrzeja Walickiego. Za pierwszym razem pokonał ją o szyję (N. Dakoty), a za drugim, w biegu o Nagrodę Ministerstwa Rolnictwa, przegrał wyraźnie od 2 długości. Następnie wywalczył miano zimowego faworyta na Derby, ale po ciężkiej walce z Socorino, który był w celowniku gorszy tylko o nos. Kenya Dance przegrała natomiast o łeb Nagrodę Efforty z rewelacyjną Dżuliwaną, hodowli państwa Pokrywków, trenowaną przez Wojciecha Olkowskiego. Od dobrej strony pokazały się taże Dżazzil (N. Cardei) i Morikano (N. Nemana).
Niestety, śmietankę z naszej hodowli spijają Czesi. Zachęceni wynikami Age of Jape’a (wygrał w sezonie 2009 m.in. Derby w Pradze i Bratysławie), którego kupili w ub. roku zaraz po wygraniu przez niego biegu o Nagrodę Ministerstwa Rolnictwa, za taką samą sumę (180 tys. zł) nabyli podczas aukcji Kenyę Dance. Trener Vania powiedział nam, że najpierw wypróbuje ją w gonitwach płaskich, a następnie, ewentualnie, przestawi na płoty. Poza aukcją został sprzedany do Czech także obiecujący Taro (czwarty w Mokotowskiej). Obecnie Czesi prowadzą pertraktacje z Zenonem Duplickim, gdyż gotowi są kupić także Morikano. Dodajmy, że Mileryt i Dżazzil nie zostały sprzedane podczas aukcji, gdyż ich właściciele nie zgodzili się na oferowane ceny powyżej 150 tys. zł.
Piątkowski wykorzystał dar losu
W wyścigu Derby Piotr Piątkowski miał początkowo jechać na Splicie, który na jego szczęście został wycofany. Jednocześnie okazało się, że Zahariev po upadku podczas jednego z wyścigów nie czuł się w pełni zdrowy i zrezygnował z jazdy na Sorosie. Dopiero wtedy najlepiej jeżdżący obecnie pod względem technicznym dżokej na Służewcu otrzymał propozycję od Małgorzaty Łojek. Wykorzystał ją wspaniale, uszczęśliwiając trenerkę i właściciela. Miesiąc później Piątkowski wygrał kolejny klasyk, Oaks, na Treserce ze stajni Marka Nowakowskiego, a po kilku tygodniach jeszcze jeden – St. Leger na Merlinim. Ponadto zwyciężył na Treserce w biegu o Nagrodę Krasne oraz na Masai Moon w rozgrywanej od 1975 roku gonitwie „Życia Warszawy”. Po tym wyczynach było niemal pewne, że tytuł Dżokeja Roku trafi właśnie do niego i rzeczywiście tak się stało. Natomiast w jeździeckim czempionacie z dużą przewagą triumfował Aleksander Reznikov. Drugie miejsce zajął Piotr Krowicki – 57, a trzecie Anton Turgaev – 52. Jedyna kobieta z tytułem dżokeja Cornelia Fraisl wygrała 14 gonitw, tyle samo co najlepszy młody jeździec, 17-letni Marcin Włostowski. Wyróżniająca się młoda amazonka Paulina Landsberg wygrała pięć wyścigów.
Emocjonująco na płotach
Podsumowując, tegorocznym wyścigom towarzyszyło wiele emocji. Nie zabrakło sportowej walki, a polskie konie odnosiły sukcesy także za granicą. Zwiększona liczba gonitw płotowych podniosła poziom rywalizacji na wewnętrznej bieżni, a publiczności dostarczyła jeszcze większej liczby emocji. Należy wspomnieć, że biegi przeszkodowe były zawsze licznie obsadzone. Na miano płotowców sezonu 2009 ex aequo zasłużyły 10-letni San Luis (wygrał nagrody Czada i Zamknięcia Sezonu Płotowego) i 5-letni Negril (Memoriał Eliasa, Wielka Służewiecka).
Za nami ciekawy, obfitujący w wiele niespodziewanych wydarzeń sezon 2009. Teraz niecierpliwie będziemy oczekiwać rozpoczęcia kolejnego, który rozpocznie się 18 kwietnia 2010 roku.
Info
