St. Leger. Wspaniałe zwycięstwo Kardinale!
2010-09-05
Była druga w Derby i Oaks, ale w gonitwie St. Leger odniosła wspaniałe zwycięstwo. Wyhodowana w Golejewku i trenowana przez Andrzeja Walickiego Kardinale wreszcie pokazała klasę.
- Po dwóch wyścigach, kiedy Kardinale prowadziła w końcówce, by przegrać w celowniku, tym razem wydałem dyspozycję, aby w dystansie biegła z tyłu - mówi trener Andrzej Walicki. - Jak się okazało, ta dzielna klacz potrafiła w końcówce wspaniale przyspieszyć. W Derby takiego manewru nie mogłem zastosować, ale przyznaję, że w Oaks popełniłem błąd taktyczny. Gdyby Kardinale nie zaatakowała pierwsza, mogłaby pokonać Infamię - uważa Walicki.
Najbardziej szczęśliwym człowiekiem w niedzielę na Służewcu był redaktor dziennika "Polska" Robert Zieliński, właściciel zwycięskiej klaczy.
- Jeśli się przegrało Derby i Oaks, odpowiednio o długość i o 3/4, to oczywiście pozostawał niedosyt. Błyskotliwe zwycięstwo w St. Leger leje miód na moje serce, aczkolwiek szkoda, że nie pobiegła tym razem również Infamia. Mam nadzieję, że do rewanżu za Derby dojdzie w Wielkiej Warszawskiej i moja klacz udowodni, że jest nie tylko najlepsza w roczniku trzylatków, ale także najlepszym koniem na torze - dodaje Zieliński.
Drugi w St. Leger był nieoczekiwanie Dancing Moon, a trzeci Invisible Dubai. Zawiódł pierwszy faworyt Dżulietto, który w ogóle nie zaistniał w tym wyścigu (był dopiero siódmy).
Bieg o Nagrodę Dakoty dla dwulatków niespodziewanie wygrała liczona w trzeciej kolejności Santina Dond. Siergiej Wasiutow poprowadził i nie dał szans rywalom na prostej.
W podobnym stylu Wasiutow wygrał także bieg o Nagrodę Łeb w Łeb na Szerokiej Polanie.
Info
