Program do pobrania

Historia wyścigów w Warszawie

 Pierwsze gonitwy

Jeśli szukamy początków wyścigów konnych w Warszawie, to nie sposób nie wspomnieć o wydarzeniu, które miało miejsce w 1777 roku. Wtedy to właśnie odbyła się pierwsza gonitwa, której szczegóły jej świadkowie przekazali potomności. Z ich relacji wynika, że na drodze z Woli do Ujazdowa klacz Kazimierza Rzewuskiego pokonała w pięknej sportowej walce konia angielskiego posła, sir Charlesa Whitwortha. Tyle o pierwszej gonitwie. Oczywiście wówczas nie było jeszcze w stolicy toru wyścigowego, a zatem pasjonujące wszystkich zmagania koni i ich jeźdźców musiały być rozgrywane w miejscach, które nie były do tego przeznaczone.

Znawcy tematu wspominają o wyścigach organizowanych na ulicy Marszałkowskiej, a nawet opodal Łazienek Królewskich. Sytuacja diametralnie zmieniła się w marcu 1841 r., kiedy to powstało Towarzystwo Wyścigów Konnych i Wystawy Zwierząt Gospodarskich w Królestwie Polskim. To właśnie ta instytucja postawiła sobie za cel organizowanie wyścigów konnych oraz wspieranie hodowli koni rasowych. Na efekty jej pracy nie trzeba było długo czekać, bowiem pierwsze wyścigi konne rozegrano już w czerwcu tego samego roku. Miejscem, które wówczas wydawało się najodpowiedniejszym dla potrzeb tego typu sportu było Pole Mokotowskie (okolice dzisiejszego placu Unii Lubelskiej).

Wyścigi na Polu Mokotowskim i na Służewcu

Choć tor był modyfikowany i przesuwany(w 1886 roku w kierunku ulicy Polnej, przy której mieściła sie główna brama), to jednak w świadomości mieszkańców stolicy Pole Mokotowskie do dzisiaj funkcjonuje jako miejsce pierwszych wyścigów konnych w Warszawie, gdzie gonitwy były rozgrywane do 1938 roku.  Jego godnym następcą stał się słynny Tor Wyścigów Konnych na Służewcu, na którym pierwszą gonitwę rozegrano 3 czerwca 1939 roku.  Wygrał ją  ogier Felsztyn, dosiadany przez dżokeja Stefana Michalczyka. Pierwsze Derby (16 lipca) wygrał Colt pod dżokejem Nowakiem.

Duże zasługi w budowie toru miał Michał Komorowski, prezes Towarzystwa Zachęty do Hodowli Koni w Polsce w latach 1930-1950. Obiekt, którego głównym architektem był Zygmunt Plater-Zyberk, należy do najpiękniejszych na świecie. Usytuowany jest na terenie 138-hektarowej enklawy zieleni w sercu stolicy. Ten wyjątkowy obiekt mieści trzy zabytkowe trybuny, z których pierwsza – Trybuna Honorowa, zwana dawniej „członkowską”, została zbudowana z myślą o najważniejszych osobistościach. Monumentalna trybuna druga została przygotowana na przyjęcie ponad 5000 osób,  natomiast budowa trzeciej nigdy nie została ukończona. Cały kompleks posiada wiele ciekawych architektonicznie rozwiązań, chociażby tunel pomiędzy obszarem stajen a padokiem. Jeśli do tego doliczymy mieszkania dla pracowników, magazyny, stajnie dla ponad 800 koni, studnie, wielki parking, wieżę ciśnień, to chyba nikogo nie zdziwi fakt, że już podczas budowy nazwano ten śmiały projekt budową „miasteczka wyścigowego”. Cały kompleks nie byłby tak atrakcyjny, gdyby nie wszechobecna zieleń. Z pewnością na pierwszy rzut oka nie widać, że jest tu aż 6000 różnych krzewów i 95 gatunków drzew.

Podczas wojny budynki służewieckie służyły Niemcom za wojskowe magazyny. Część koni została wywieziona do III Rzeszy, a pozostałe zostały przewiezione do Lublina, gdzie wyścigi odbywały się do 1944 roku. Pokutuje przekonanie, że polscy dżokeje dopuszczali się wyrafinowanych oszustw, których ofiarami mieli być przede wszystkim Niemcy. Do dziś na Służewcu o podejrzanej rozgrywce mówi się "lubelski wyścig".  Zaprzecza temu naoczny świadek i uczestnik tamtych wydarzeń Stanisław Molenda, w wywiadzie opublikowanym na naszym portalu w grudniu ub. roku, w rubryce Aktualności.

Wojna oszczędziła ten niezwykły obiekt i całe przyległe miasteczko wyścigowe, dzięki czemu do dzisiaj możemy podziwiać ich niezwykłą architekturę.

Wyścigi wróciły na Służewiec w 1946 roku. Pierwszy sezon ruszył dzięki generałowi Leonowi Bukojewskiemu, który został pierwszym powojennym dyrektorem wyścigów. Derby wygrała wtedy klacz Bystra II, dosiadana przez Stefana Michalczyka. Ponieważ brakowało polskich koni, sprowadzono folbluty z Anglii, Niemiec i Włoch, m.in. Turystę hodowli słynnego Frederico Tesio. Koń ten, pomimo niewielkiego wrostu, okazał się rewelacyjnym wyścigowcem. Do historii przeszły jego pojedynki z Ruchem, derbistą z 1948 roku.

Prywatne stajnie znacjonalizowano w 1950 roku, a w miejsce Towarzystwa Zachęty do Hodowli Koni w Polsce utworzono Państwowe Tory Wyścigów Konnych. Parasol roztaczany przez państwo pozwolił warszawski wyścigów przetrwać bezpieczne czasy realnego socjalizmu. Prawdziwe problemy rozpoczeły się wraz z prywatyzacją stajni wyścigowych w 1994. 10 lat poźniej jednoosobowa spółka skarbu państwa Służewiec Tory Wyścigów Konnych zbankrutowała. Przez dwa sezony gonitwy organizował syndyk sądowy. W 2006 roku wyścigi rozpoczęły się z ponad trzymiesięcznym opóźnieniem (19 sierpnia). Dopiero dzięki Totaliztorowi Sportowemu nastąpił powrót do normalności.

Rewitalizacja warszawskich wyścigów

Już w chwili podpisania wieloletniej umowy o dzierżawę rozległego, 138-hektarowego terenu wyścigów konnych, w maju 2008 roku Totalizator Sportowy nie krył ambitnych planów związanych z rozwojem tego pięknego obiektu.

Zaledwie miesiąc po oficjalnym przejęciu terenu, odbyło się uroczyste otwarcie sezonu wyścigowego, które wzbudziło żywe zainteresowanie mediów oraz środowisk opiniotwórczych stolicy. Nowy gospodarz toru chce przywrócić mu przedwojenną świetność, kiedy to wyścigi były centrum życia towarzyskiego stolicy.

Ten piękny teren, zlokalizowany w jednym z centralnych punktów miasta, kryje w sobie ogromny potencjał. Oprócz słynnych gonitw, odbywają się tutaj koncerty, pikniki, duże i mniejsze imprezy. Wraz z pojawieniem się nowego gospodarza, służewiecki tor wyścigów konnych stał się atrakcyjnym partnerem biznesowym. Totalizator, zgodnie z tradycjami światowych torów wyścigów konnych, oferuje firmom atrakcyjne możliwości promocji poprzez patronowanie wybranej gonitwie, organizację spotkań biznesowych na wyścigach w lożach honorowych oraz rozmaite formy reklamy.

Drukuj Drukuj

Wyścigi konne to rozrywka, która nie przestaje być popularna i niezwykle widowiskowa. Miejsce wyjątkowe, a dodatkowo usytuowane w centrum miasta powoduje, że możemy zaproponować niezwykle interesujące i różnorodne propozycje współpracy. Tor Służewiec staje się marką, którą doceniają partnerzy biznesowi. Zachęcamy ... więcej »

Na żywo

(problemy z transmisją?)

kolejny wyścig brak informacji